Przejdź do głównej zawartości

Posty

Candy w niebieskiej chacie

Zapowiada się bardzo ciekawa pozycja - szczególnie na jesienne wieczory :)

Wielkanocna serweta

W zeszłym roku zakupiłam dużu kosz wielkanocny i powiedziałam sobie, że muszę dorobić do niego serwetę. Nie zdążyłam, ale w tym roku zawzięłąm się i zrobiłam! Średnica 54 cm, więc przykryje mi idealnie kosz. Wzór pochodzi z "Wielkanocnych ozdób szydełkowych", model 40. Kolor wiosenny, a co się z tym wiąże, później  może służyć jako serweta na ławę:) Średnica 54 cm  Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie! D.

Szydełkowa czapeczka oraz chusta z wyciąganymi oczkami, czyli wiosenny komplecik

Ponieważ poprzednia czapeczka okazała się za mała na moją M., potanowiłam zrobić następną, nieco większą. Robiona pólsłupkami z narzutem, a wykończona koronką: w 1 o. robimy: 2 słupki, 2 o. łańcuszka, 2 słupki, 1 o. łańcuszka, potem omijamy 1 o. i w kolejne oczko 1 półsłupek, 1 o. łańcuszka, omijamy 1 oczko i od początku, czyli w 1 o. robimy 4 słupki przedzielone 2 o. łańcuszka itd. Ponieważ dostałam drewniane guziczki w kształcie serduszek, małej M. od razu przypadły do gustu. Same wyglądały dość samotnie, więc dorobiłam szydełkowe kwiatuszki.  I czapeczka gotowa! Do czapeczki mam zamiar dorobić chustkę. Przeszukałam różne wzory i na jednym blogu  natknęłam się na ciekawy wzór z wykorzystaniem wyciąganych oczek. Wzór jest dośc prosty do opanowania, a sama chustka jest bardzo mięciutka i mięsista, co powinno odpowiadać młodej damie:) Na koniec mała zapowiedź mojej serwety do koszyka wielkanocnego - jeszcze mokra:) Pozdrawiam wszystkich bardzo serdec...

Co się dzieje, kiedy na blogu od dłuższego czasu cisza...

oj, cały czas coś się dzieje:) Poza codziennymi obowiązkami na szczęście jest jakaś chwilka na tworzenie. Ostatnie dwa tygodnie spędziłam z moją Janome, szydełkiem i drutami. Dzisian pochwalę się tym, co udało się uszyć: 1. Pokrowiec na rożek . Przeznaczony dla pewnego Młodzieńca, który niebawem będzie z niego korzystał. Materiał z sówkami wykorzystałam już podczas szycia etui na pampersy .  Środek także bawełniany, tyle że w biało-błękitne zygzaczki.  Zapinany na dwa guziki pościelowe (przyszyte od wewnątrz).  Sówki w swojej okazałości (przepraszam, że zdjęcia robione przed wyprasowaniem).  2. Odnowiony przewijak + pokrowiec . Wysłużył się biedak - od 6 lat nam służył i juz się zaczął rozpadać. Gdy rozebrałm go na części pierwsze, zobaczyłam tak potarganą folię, że nadawała się jedynie do wrzucenia do worka z segregacją śmieci... Żal było wyrzucać staruszka, tym bardziej, że gąbka pozostała w bardzo dobrym stanie, więc zakupiłam podkład foliowy (ten ...

Dostałam krosno dziewiarskie!

Jak pięknie zaczął się dzień! Słońce świeci od rana, a do moich drzwi zapukał listoosz z przesyłką. To krosno dziewiarskie przysłane przez p. Zdzisławę ( http://tojazdzid.blogspot.com/2015/02/oddam-w-dobre-rece.html ). Jezcze raz serdecznie dziękuję! Aż mnie korci, żeby coś spróbować zrobić;) Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie! D.

Włóczkersi pomagają dzieciom z Afganistanu

Wczoraj wieczorem, zupełnie przypadkiem, trafiłam na fragment bodajże "Dziennika Regionów" w TVP, a tam reportaż o "Włóczkersach". Przyznam się, że pierwszy raz o nich słyszałam, ale jak trochę poszperałam w internecie, to wychodzi na to, że działąją prężnie od jakiegoś czasu. Działają i to w bardzo słusznej sprawie: dziergają czapki, sweterki na drutach dla dzieci z Afganistanu. A wszystko zaczęło się od s. Cecylii. "- Siostra przełożona usłyszała w telewizji apel polskich żołnierzy, którzy mówili, że potrzebna jest pomoc dla dzieci w Afganistanie. Jedna z sióstr miała dużo włóczki po swojej zmarłej bratowej. I któregoś dnia podczas modlitwy, siostra połączyła te fakty. - Cecylia umie robić na drutach, a ta ma włóczkę i nie wie, co ma z nią zrobić - wspomina. - Zgodziłam się, ponieważ bardzo chciałam pomóc i lubię robić na drutach - opowiada siostra Śmiech. Urszulanka z Poznania pierwsze 150 kolorowych czapek zrobiła cztery lata temu. Rok później wydzierga...

Szydełkowe conversy dla niemowlaka

Nowe szydełko i włóczka YarnArt Jeans nie mogły dlugo leżeć w pudełku, więc wypróbowałam je na  bucikach niemowlęcych. Wrażenia? Szydełko jest super! Bardzo wygodne, wręcz samo układa się na dłoni:) A włóczka? Korzystałam z niej po raz pierwszy i jestem mile zaskoczona: jest miękka i nie rozdwaja się podczas robienia. Kolory, mam nadzieję, wyszły wystarczająco chłopięce:) Jeśli chodzi o wzór - jeszcze jestem wierna temu , ale myślę już o pewnej modyfikacji:) Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie! D.