Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą rękawiczki

Stasiulove - rękawiczki

Pierwsze dla Niego i moje pierwsze na szydełku :) Choć zimy jeszcze nie ma, to postanowiłam zadbać o małe rączki. Rękawiczki robione są bardzo prosto, bo cóż można kombinować dla 7-miesięcznego Szkraba, który najchętniej spróbowałby wszystkiego co w rączkach i na rączkach :) A poza tym, nie daje mi szans na większe wariacje z szydełkiem i drutami :) Szydełko: nr 3 Włóczka: Red Heart Baby 4 o. łańcuszka zamknąć 1 rz.: 2 o. ł., 11 słupków 2 rz.: 2 o ł., 23 słupki 3 rz. 2 o. ł., 23 słupki reliefowe (wykonać 10 okrążeń w ten sposób) 13 rz.: 2 o. ł., kontynuować słupki reliefowe (zgubiłam 4 słupki łącząc co 5. i 6. słupek) 14 rz.: nabrałam na druty 22 oczka i przerabiałam ściągaczem 1 o. p. 1 o. l. sznureczek - łańcuszek na szydełku Pozdrawiam wszystkich po tak długiej przerwie i życzę udanego tygodnia! D.

Rękawiczki na drutach z polarowym wnętrzem

Powstały w trybie natychmiastowym, choć już jesienią myślałam, żeby takie zrobić. Do tej pory właściwie nie było potrzeby. Jednak dwa dni temu spadł długo oczekiwany śnieg, a co się z tym wiąże - obowiązkowo jazda na sankach, więc grube i ciepłe rękawiczki były pilnie poszukiwane. Włóczka ta sama, co na   szaliczek w warkocze , tyle że  robiona podwójną nitką. Ozdobiłam je wyszywanymi kwiatuszkami i guziczkiem (wyszły trochę koślawe, ale powiedzmy, że takie miały być:)). Połączone są włóczkowym łańcuszkiem robionym na dwa palce. Wnętrze jest z czerwonego polaru (pocięłam spódniczkę... cóż, i tak leżała tylko w szafie). Czyli uszyłam dwie rękawiczki na maszynie i dosłownie w paru miejscach przyczepiłam ręcznie do tej różowej. Niebawe zobaczymy, jak się spisują na sankach:)